niedziela, 26 lutego 2017

KUSZĄCE RZĘSY OD MAYBELLINE

 
Czy Wy też tak macie że nawet kiedy jesteście rano najbardziej zabiegane to znajdziecie chwilę aby pomalować sobie rzęsy? :D Ja zawsze w porannym popłochu sięgnę chociażby po maskarę. Jakiś czas w moje ręce wpadł niezły okaz o którym napisze Wam dzisiaj. 



Tusz zamknięty jest w typowym opakowaniu od Maybelline, posiada on wygiętą silikonową szczoteczkę, czyli taką jaką najbardziej preferuję. Z jednej strony igiełki są mniejsze dzięki czemu możemy dotrzeć do najmniejszych rzęs i bez problemu pomalować dolne. Szczoteczka ma dla mnie jedną wadę, czasami nabiera zbyt dużo tuszu. W takim momencie delikatnie zdejmuje zwykłą chusteczką nadmiar i mam odpowiednią ilość dla swoich rzęs. 

 
Kiedy już pomalujemy rzęsy możemy zauważyć naprawdę piękny "wachlarz". Tusz pięknie wydłuża, pogrubia, a także podkręca rzęsy. Dodatkowym atutem jest kolor - głęboka czerń. Efekt jaki daje na oku ten kosmetyk, można śmiało porównywać do sztucznych rzęs. Nie mogłabym nie wspomnieć o tym, że tusz się nie odbija, a także nie osypuje się, czego osobiście nienawidzę. Maskara jest bardzo trwała i przez cały trzyma się na swoim miejscu. Nie jest jej straszny śnieg, deszcz czy Nasze łzy. Tusz bez problemu możemy dostać w promocyjnej cenie, która oscyluje w granicach ok. 25 zł. Bez wahania mogę stwierdzić że jest to jeden z lepszych drogeryjnych tuszy i na pewno kiedyś się jeszcze na niego skuszę. 

Miałyście go? Co o nim sądzicie? Lubicie efekt sztucznych rzęs? 




31 komentarzy:

  1. Ooo w takim razie muszę się kolejnym razem za nim rozejrzeć. Moje aktualne tusze nie robią z rzęsami nic (oczywiście oprócz tego, że są bardziej czarne). Przydałoby mi się coś takiego :)

    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię ich maskary :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/moro-and-black.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam ten tusz do rzęs :) Ma fajną, precyzyjną szczoteczkę i świetnie podkreśla każdą rzęsę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę wypróbować, szczoteczka bardzo zachęca :)

    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę koniecznie wypróbować tej maskary :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Musze go sprawdzić. :-) Do tej pory używałam różnych i najbardziej zadowolona byłam z Max Factora, ale może ten będzie dla mnie odpowiedni :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zwykle maluję kredką oczy gdy mi się spieszy, albo właśnie tusz i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio kupiłam i muszę przyznać, że jest całkiem całkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie taki kupiłam i wczoraj i chyba będę zadowolona patrząc na Twoja ocenę. Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam tego tuszu, ale słyszałam o nim wiele dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś uwielbiałam tusze tej marki, ale niestety po pewnym czasie zaczęły mnie uczulać. :(

    OdpowiedzUsuń
  12. zachęcona pozytywnymi opiniami kupiłam ten tusz. Niestety to mój kosmetyczny koszmarek. U mnie zupełnie się nie sprawdził- sklejone rzęsy, zupełnie nierozczesane, ciężkie i nieuniesione do góry. Może przyczyną jest to, że naturalnie mam dośc gęste rzęsy. Oddałam mamie i jest bardzo zadowolona. Ja wróciłam do swojego niezastąpionego Collosala :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że nie pokazałaś efektu na swoich oczkach. :)
    Ja lubię efekt naturalnie wyglądających długaśnych rzęs. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja szukam właśnie jakiegoś fajnego tuszu, który nie będzie sklejał mi rzęs, ale je ładnie wydłużał.

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam, bardzo go lubiłam ;) Ale nie jest moim ulubieńcem ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pokaż efekt na zdjęciu :))
    Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam go, mnie zafundował uczulenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam tej maskary, ale wydaje się być ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię efekt pięknych rzęs, ale u mnie rzadko pięknie wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
  20. Tego tuszu nie znam, natomiast pokochałam tusz Loreal w fioletowym opakowaniu. Jak żaden inny sprawdza się na moich niesfornych rzęsach, choć nie byłabym sobą gdybym nie próbowała innych ;) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że nie ma zdjęcia przed i po. Chętnie zobaczyłabym efekt.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam, ale muszę go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Moja mama miała ten tusz do rzęs, ale nie była nim zachwycona.
    Co powiesz na wspólną obserwację ?
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedyś lubiłam ich maskary teraz niestety zaczeły mnie uczulać :(

    OdpowiedzUsuń
  25. nie miałam, bo od lat używam ciągle tego samego tuszu, ale wygląda dość ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam i był naprawdę dobry :)
    Obs.:* Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń